há caracóis: ślimak, kolekcja wiosna-lato
"Mamy ślimaki" - ten przysmak Lizbończyków cieszy się niepowtarzalną reklamą na witrynach niejednej kafejki w Lizbonie. Przedstawiam pierwszą część galerii o ślimakach. Kolejnych części na pewno nie zabraknie, bo nowy design ślimaka wciąż jest kreowany przez największych projektantów.
kolekcja wiosna-lato 2008.

ślimaki lodowe, pyszne w polewie czekoladowej, od Nestlé

Sympatyczny ślimaczek w pięknej niebieskiej skorupce

fotografia z albumu rodziny Winniczków, Łąka 2008

Szkic węglem

Ślimaki gotowane

Ślimak rowerzysta w swoim kasku
jedno smaczne danie

Ta perełka leży sobie w jednym kiosku w centrum Lizbony. Za jednyne 10 euro można nabyć tą polska książkę kucharską, jakieś 500 stron o JEDNYM smacznym daniu. Ciekawe, kto ją w końcu kupi, bo książka kurzy się już ładnych pare lat, zawsze na homorowym miejscu, niczym DANIE DNIA! nie skusiłam się na ten kąsek, ale polecam wszystkim tęskniącym za pierożkami i lubiącym dobrą lekturę do poduszki :)
rozmaitości z Olhão
Autor:
Ariadna
on poniedziałek, 4 sierpnia 2008
Etykiety:
o Portugalii
/
Comments: (0)
Olhão wprawiło mnie w osłupienie. Małe szczegóły a tyle znaczą! W kiosku możesz kupić pejcz, w barze poprosić o szczotkę do zębów, a do kliniki lepiej się nie zapuszczać, bo żywy stamtąd nie wyjdzie nikt. Poza tym ładne miasteczko i warto się wybrać statkiem na Wyspę Armona!

Olhão - kiosk z gazetami na jednej z ulic. Karty do telefonów, gazety, papierosy, słodycze, lody i ... SEX SHOP. Ciekawe!

"Szczotka, pasta kubek ciepła woda" - łazienka w jednej z restauracji w Olhão, na automacie napis: SZCZOTKI DO ZĘBÓW DOSTĘPNE W BARZE. Hmm, byle częściej takie promocje!


MATA czyli ZABIJA... nic dodać, nic ująć!
