z miasta na przedmieścia czyli jeden dzień w Lagoas Park - WERSJA DEMO (ANTY)TURYSTYKI
Autor:
Ariadna
on piątek, 16 stycznia 2009
Etykiety:
(anty)turystyka,
o Portugalii
/
Comments: (0)
Lagos Park to sztucznie stworzony Office Park na obrzeżach Lizbony. To miasto na przedmieściach skonstruowane zostało z myślą o dużych firmach, potrzebujących sporo open space. Ten twór kapitalizmu ma zadowolić WSZYSTKIE nasze potrzeby w jednym tylko miejscu. Mamy więc do dyspozycji bary i kawiarnie, szykowne restauracje i eksluzywną siłownię, przedszkole, banki i hotel (gdyby czasem nam przyszło zostać na noc w biurze, na koszt firmy, rzecz jasna!). Motywy wodne mają zapewne symbolizować dynamikę i przypominać nam zeszłoroczne wakacje w kompleksach turystycznych Côte d´Azur. Pewnie poczujemy się jak w prawdziwym parku przemierzając scieżki przeznaczone do pieszych wędrówek. Niestety zamiast drzew rosną tu przeszklone akwaria pełne grubych ryb, a zamiast leśnych szmerów słychać pobliską autostadę.
A wszystko to stworzone by nas uwiązać w jednym miejscu. Miasto-Atrapa nie pozwala nam powiedzieć szefowi: Przepraszam, ale muszę jechać załatwić sprawę w banku... albo Nie dam rady zostać po godzinach, idę odebrać dziecko z przedszkola... Wybawieniem staje sie najwyraźniej brak własnego samochodu. Argument: Lecę, autobus mi ucieknie!, jest wystarczający, by wyrwać się z tej przestrzeni, jednocześnie otwartej i zamkniętej. Z miasta, które dusi się we własnym sosie dzień cały, by wieczorną porą wyludnić się i umrzeć.
A wszystko to stworzone by nas uwiązać w jednym miejscu. Miasto-Atrapa nie pozwala nam powiedzieć szefowi: Przepraszam, ale muszę jechać załatwić sprawę w banku... albo Nie dam rady zostać po godzinach, idę odebrać dziecko z przedszkola... Wybawieniem staje sie najwyraźniej brak własnego samochodu. Argument: Lecę, autobus mi ucieknie!, jest wystarczający, by wyrwać się z tej przestrzeni, jednocześnie otwartej i zamkniętej. Z miasta, które dusi się we własnym sosie dzień cały, by wieczorną porą wyludnić się i umrzeć.
ups?! wpadla sliwka w kompot?
Dzis w popularnym dzienniku Correio da Manhã przeczytac mozna o wlamaniu do jednego mieszkania... A ze to mieszkanie nalezy do Ministra Techniki, to sprawa zostala rozglosniona, na taka skale, ze dowiedzialam sie o szczegolach wlamania. Otoz ktos wtargnal do jego apartamentu w nocy/nad ranem i przegrzebal kilka pomieszczen... Zadzwia fakt ze, w mieszkaniu, w jednym z pokoi, spala zona Monistra, ktora nie zdawala sobie nawet sprawy z obecnosci zlodzieja... (skad to znam...) O wlamaniu powiadomila policje jej sluzaca... Wydarzenie stalo sie wiadomoscia dnia i wiele gazet uznalo je tak wazne, ze az umiescilo na okladkach dzisiejszej prasy!
Tym razem zlodziej mial pecha... Mariano Gago, Minister Techniki, jest moim sasiadem! Zbieg okolicznosci?
NIESAMOWITE!!!
wiecej kliknij tu (Portuguese version)
ATENÇÃO AOS FILHOS DA KURVA!
Autor:
Ariadna
on sobota, 10 stycznia 2009
/
Comments: (2)
Meus queridos Amigos de Lisboa!Estou a procura do meu Fujitsu-Siemens que me foi roubado no dia 6.01. O computador era velho e não valia muito, mas para mim não tinha preço! Todas as traduções, os meus documentos e milhares de fotografias foram-se embora com o ladrão que teve coragem (lata?) de assaltar a minha casa quando estávamos a dormir!
Sei que vai ser impossível de o encontrar mas estejam atentos na feira da ladra e sobre tudo (!) por favor (!) TENHAM CUIDADO! fechem as portas à chave e as janelas! Imaginem o impossível porque pode acontecer que mesmo o 4 andar pode ser canja para eles - FILHOS DA KURVA!
Fujitsu-Siemens AMILO series M1437 M2437 model/type ref. of certification: P50EA0, personalizado - pintado por mim de verde-garrafa ao lado do teclado, a capa era cinzenta.
zachód i wschód


Wezwał mnie do siebie i poprosił, żebym dostosował się do nowych tendencji. Z uroczystą powagą, jakby właśnie przed chwilą sam na to wpadł, oświadczył: Świat idzie do przodu. Tak, odpowiedziałem, do przodu, ale nieustannie kręcąc się wokół Słońca
Gabriel García Márquez — Rzecz o mych smutnych dziwkach












