Pociekł jednak różowy lukier po słodkim torcie. Jeszcze gorący próbuje zastygnąć w spokoju, którego nie może odnaleźć. Jutro pewnie bezczelnie wetkną w niego świeczki i ktoś wypowie życzenie. Poćwiartują go na miliard części i w mgnieniu oka zniknie, rozpłynie się w ustach zaproszonych gości. Wyparuje tak jak kamfora.
Picie i pisanie
48 min temu

0 komentarze:
Prześlij komentarz