kurs kroju i szycia dla początkujących

Która z nas nie marzyła o tym, by samodzielnie wyczarować sobie jakieś wdzianko? Ciężko dziś o jakieś oryginalne, niepowtarzalne ubrania, torebki, dodatki. A może by tak się zapisać na korespondencyjny (lub nie...) kurs kroju i szycia? Lizbona inspiruje i zachęca. Rua da Conceição to istny raj dla szwaczek, krawców i stylistów. Cuda wianki można w nich kupić. Guziki, tasiemki, wełny, włóczki, zamki błyskawiczne, koraliki, naszywki, apaszki, kapelusze. Wszystko! Campo de Ourique natomiast to dzielnica tkanin. Znaleźć tam można wymarzone materiały. Czego dusza zapragnie. Pozostaje tylko wyjąc  starą maszynę do szycia, naparsetk, szydełko, uzbroić się w cierpliwość i nabrać chęci. Czas na nowy look wiosenny i odświeżenie garderoby.  Warto chociaż spróbować. Jak nie wyjdzie to jest na to rada. Szybko zapiszemy się na kurs przetwarzania niepotrzebnych skrawków materiałów czyli patchwork. Przecież zawsze fajnie mieć niepowtarzalny obrus lub zasłony.



tajemnicza Casa do Alentejo



Casa do Alentejo to centrum kultury. W sercu stolicy Portugalii, na rua das Portas de Santo Antão, pod nr 58, kryje się niesamowity świat regionu Alentejo. Wstąpić tam, to tak jakby przenieść się w inny wymiar. Namistka podróży. Warto, bo to miejsce ma duszę. Wspaniałe sale bankietowe, kawiarnia, przepiękne azulejos, świetlica, salon gier... Chwila wyciszenia i nakarmienia zmysłów. Dziś piękne sevillanas, jutro w karcie restauracji migas de bacalhau. Zawsze coś nowego. Miejsce mało znane, nie zdeptane przez turystów, i schowane przy jednej z głównych ulic Lizbony. 











Ladies and Gentlemen, welcome on board

This is your captain speaking
Mija czwarty miesiąc pracy na przedmieściach, w szczerym polu. Mój prywatny Learjet 60 XR od Bombardiera, o nr 15, zaczyna mnie lekko denerwować. Obsługa fatalna, ciasno. 15 jest mało odporna na turbulencje powietrza. Nie podają posiłków, ani świeżej kawy ekspresso. Stewardesy nie władają kilkoma językami. Nie mogę podłączyć też mojego iPoda do pokładowego systemu dźwiękowego. Jak na złość BlackBerry również traci zasięg. Trasę Lizbonę-Queijas-Lagoas Park pokonuję więc w 40 minut. Dziś miałam szczęście. Wywalczyłam miejsce siedzące. Nie zawsze jednak warunki sprzyją. Korki i wypadki wydłużają podróż, a nogi bolą od stania. Potem jeszcze długa droga do miejsca pracy, bo pas startowy oddalony jest znacznie od naszej firmy. Learjet zatrzymuje się w Lagoas na żądanie. Wystarczy przycisnąć taki czerwony guzik znajdujący się blisko każdego fotela kabiny pasażerksiej. Nie przyciśnięcie guzika spowoduję, że 15 nie zatrzyma się na wybranym przystanku i będziemy zmuszeni kontynuować podróż. Nie ma problemu, bo jeśli ciśnienie w kabinie gwałtownie spadnie/wzrośnie (niepotrzebe skreślić) to maski tlenowe wypadną samoczynnie.

grasz w zielone?

Szaleństwo! Drzewko pomarańczowe, ognik szkarłatny, jaśmin, 2 rodzaje bluszczu, 4 kaktusy, pomarańczowe kwiaty przywiezione z Sintry, kilka skrzynek bazylii, koperku i szczypiorku - na balkonie ciasnym jak zeszłoroczne spodnie. Pomysł "powłamaniowy", anty-trauma, swojego rodzaju terapia. Skuteczna i wciągająca. Naworzenie, przesadzanie, podlewanie, doglądanie i kombinowanie. I pierwsze plony. Bazylia! będzie pesto w tym roku! Mój mały ogródek rośnie jak na drożdżach. We wszystkim. W wielkich donicach, w małych skrzyneczkach, w kubeczkach po jogurtach. Przerabiam wszystko na doniczki, bo zielsko się rozprzestrzenia. Ekologicznie! Metodą prób i błędów. Kupuję ziemię i obeznałam się w specjalistycznych sklepach, w "ulubionych" zakładka "uprawa roślin". W planach wysiew lawendy. Tylko gdzie? już prania nie da się rozwiesić spokojnie. Płynie w żyle ogrodnicza krew. Oj tak! Gdzie te czasy, co się miało tyle arów w centrum miasta? Niesamoweite wspomnienia. Pod orzechowcem, ze stonką ziemniaczaną, na huśtawce, przy tarciu chrzanu i z zapachem ciasta rabarbarowego. Jak się z samolotami nie uda, to szukajcie mnie na placach i targowiskach. KO-PE-RE-CZEK świeży! BA-ZY-LIA znakomita na pesto!  

wiosennie białe makro


pierwsze kwiaty ognika szkarłatnego Soleil d´Or


pierwsze kwiaty jaśminowca 


pierwsza biedronka 


To właśnie są pierwsze znaki, że już przyszła wiosna. Balkonowy raport. Pierwsze momenty uchwycone w niedzielny poranek. Niezapomniane i utrwalone na fotografii. Uczucie radości, przypływ energii.

Music of Resistance - PORTUGAL



i ciąg dalszy